Góra

Banki nie mają oferty dla MŚP

Banki nie mają oferty dla MŚP

Firmy zrzeszone w Polskim Związku Faktorów, stanowiące 89 proc. branży faktoringowej, od 2010 r. notują zwyzki obrotów między 15 a 20 proc. rocznie. Na koniec 2016 r. łączna wartość obrotów przedsiębiorstw świadczących usługi faktoringowe sięgnęła 178 mld zł.

– Utrzymujemy wysoką dynamikę wzrostu, która w I kwartale 2017 r. wyniosła 18 proc. Pierwsze trzy miesiące są zwykle dobrym miernikiem tego, co będzie się działo w trakcie całego roku, w związku z tym liczę na około 20-proc. wzrost rynku faktoringu w 2017 r. – przewiduje Marcin Lis, dyrektor pionu faktoringu w Magellanie.

Według danych Polskiej Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości dla 76,7 proc. MŚP podstawowym źródłem finansowania są środki własne. Jak zauważa Robert Gwiazdowski, przewodniczący Rady Centrum im. Adama Smitha, małe i średnie firmy, które już teraz zatrudniają ponad 70 proc. Polaków oraz wytwarzają blisko 70 proc. PKB, stoją przed szansą na jeszcze szybszy rozwój. Warunkiem jest jednak dostęp do odpowiedniego finansowania, któr nie zawsze mogą uzyskać w bankach. – Faktoring jest sposobem pozyskiwania środków obrotowych dla sektora MŚP – tłumaczy. Gwiazdowski wyjaśnia, że te środki są potrzebne firmom m.in. w związku z należnościami podatkowymi czy odległymi terminami płatności kontrahentów. – Klient firmy faktoringowej może otrzymać część należności natychmiastowo. Co więcej, z góry wie, jaki będzie koszt takiej operacji. W przypadku kredytów bankowych raty zależą od stóp procentowych, na które przedsiębiorca nie ma żadnego wpływu – twierdzi.
Obecnie usługi faktoringowe cieszą się największą popularnością w branżach spożywczej, chemicznej oraz w handlu hurtowym. – Z firmą faktoringową współpracuję już dwa lata i okazało się, że to, co dla banku było niemożliwe, dla firmy faktoringowej nie stanowi problemu. Są to osoby, które znają realia działalności biznesowej – ocenia Bogusław Stępnik, właściciel firmy Rozmaryn-Tex, zajmującej się hurtową sprzedażą przędzy. – W efekcie możemy szybciej spłacać swoje należności. W mojej branży wszystko kupuje się za gotówkę. Terminy zapłaty to nieraz 90, a nawet 180 dni. Z kolei podatki musimy płacić wcześniej, nie ma litości – przyznaje Stępnik.
Poza samą usługą finansowania firmy faktoringowe zajmują się również monitoringiem wierzytelności czy tzw. miękką windykacją. – Musimy dbać o portfel naszego klienta – przyznaje Lis.
– Banki czekają, aż jedni przedsiębiorcy stworzą innym produkt w postaci faktoringu i za pięć–siedem lat zaczną skupować takie firmy, podobnie jak to było z leasingodawcami – prognozuje Gwiazdowski.
Źródło: Rzeczpospolita
Ekonomia Finanse Banki

Zachęcamy do lektury. Czytaj artykuł

Udostępnij